#54 Wirus, a mięso.

Siemaneczko!

W związku ze światowym kryzysem panującym od kilku miesięcy, jakim jest depopulacja wywołana (umyślnie lub nie) rozprzestrzenianiem się choroby COVID-19, postanowiłem sporządzić dzisiaj specjalny wpis mający na celu uzmysłowienie moim czytelnikom pewnych kwestii.

Tak więc szybki wpis informacyjny.

A co ty z tym zrobisz, to już twoja sprawa : )

Gotowy? To jedziemy.

Pierwszy cytat:

„Na początku lat 60. XX w. produkcja mięsa na naszym globie nie przekraczała 70 mln ton, ale z czasem wzrosła ona aż pięciokrotnie, do ponad 330 mln ton w 2017 r. W tym samym czasie liczba ludności wzrosła ponad dwukrotnie – z 3 mld do 7,6 mld.”

Wyczaj jak dużo zwierząt jest zabijanych, abyśmy mogli zjeść schabowego.

Drugi cytat:

„Odpowiadający na te nawyki żywieniowe producenci starają się wyprodukować jak najwięcej w jak najkrótszym czasie.”

Rezultat?

I choć obrazek sam prosi się o długi komentarz, to zwrócę tylko twoją uwagę na fakt, czym te kurczaki muszą być dzisiaj faszerowane, aby po pierwsze rosły tak szybko, skoro nasza konsumpcja tak szybko postępuje, a po drugie, żeby mogły urosnąć do takich rozmiarów, abyśmy mieli złudne wrażenie, że jest w nim więcej potrzebnych nam „witamin”.

Trzeci cytat:

„Prawdziwym problemem jest jednak nieprzestrzeganie procedur i pozyskiwanie żywności z niekontrolowanych źródeł.”

„To dotyczy nie tylko samego procesu produkcji, ale przede wszystkim transportu.”

Komentarz? Mam czwarty cytat:

„W czasopiśmie naukowym „BioMed” w artykule z 2015 roku można z kolei przeczytać, że handel żywymi zwierzętami w przeszłości przyczynił się m.in. do rozprzestrzeniania się różnych szczepów pryszczycy w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji, a także rozwoju wirusa odpowiedzialnego za tzw. chorobę wściekłych krów. W Chinach z kolei żywe zwierzęta są regularnie rozwożone po całym kraju w celu zaopatrzenia tzw. wet markets, czyli targów, gdzie serwuje się świeżo ubite mięso, owoce morza itd. Rozwój zbierającego obecnie śmiertelne żniwo koronawirusa staje się więc dowodem na to, że i tutaj przewóz zwierząt miał wpływ na rozwój choroby.”

Krótko o wielkich epidemiach ostatnich lat:

  • choroba wściekłych krów,
  • ptasia grypa,
  • świńska grypa ,
  • HIV – „Naukowcy twierdzą, że choroba przybyła z Afryki. Wirus HIV miał przeniknąć do populacji ludzkiej od niektórych gatunków zwierząt. Obwiniane są o to zwłaszcza małpy żyjące na kontynencie afrykańskim, chodzi tu głównie o szympansy„,
  • ebola – „Epidemie choroby spowodowanej przez wirusa Ebola dotknęły Ugandę, Gabon, Sudan i Demokratyczną Republikę Konga – ten ostatni kraj w maju 2005 r. Istniało przekonanie, że wirus przenosi się na człowieka poprzez bezpośredni kontakt ze zwłokami zarażonych naczelnych, ale nowe badania dowodzą, że mogą go przenosić trzy gatunki nietoperzy.”

Teraz kilka ważnych pytań i odpowiedzi wyciętych prosto z głównych stron z całego świata, które zajmują się zdrowiem społeczeństwa.

  1. Jaki wpływ na twoje zdrowie ma mięso?

Odpowiedź:

„Niektóre mięsa mają wysoką zawartość tłuszczu, zwłaszcza tłuszcz nasycony. Spożywanie dużej ilości tłuszczów nasyconych może podnieść poziom cholesterolu we krwi, a wysoki poziom cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca.”

Źródło: National Health Service

2. Czy mogę dostać raka od jedzenia mięsa?

Odpowiedź:

„Światowa Organizacja Zdrowia sklasyfikowała przetworzone mięso – w tym szynkę, salami, boczek i frankfurty – jako czynnik rakotwórczy grupy 1, co oznacza, że ​​istnieją mocne dowody na to, że przetworzone mięso powoduje raka. Czerwone mięso, takie jak wołowina, jagnięcina i wieprzowina, zostało sklasyfikowane jako „prawdopodobna” przyczyna raka.”

Źródło: Cancer Council

3. Czy ludzie muszą jeść mięso?

Odpowiedź:

„Ludzie jedzą mięso od bardzo dawna, ale dieta z minimalną ilością mięsa jest o wiele zdrowsza. A dzisiaj nie potrzebujemy mięsa odżywczo.”

Źródło: Medical News Today

4. Czy wegetarianie chorują na raka?

Odpowiedź:

„Według kilku gazet wegetarianie rzadziej zapadają na raka, niż jedzący mięso. Donieśli oni o badaniu, w którym stwierdzono, że wegetarianie są o 45% mniej podatni na rozwój raka krwi (takiego jak białaczki, czy chłoniaki) oraz o 12% rzadziej na raka ogólnie.”

Źródło: National Health Service

Oczywiście, o tej tematyce można pisać o wiele więcej, ale komu by się chciało?

Przez wytknięcie tych kilku fragmentów miałem nadzieję rozbudzić ciekawość moich znajomych oraz ludzi, którzy tego bloga w ogóle odwiedzają.

Przyglądając się faktom nie da się ukryć, że stopniowe, ale konsekwentne wylesienie sprawia, że więcej dzikich zwierząt ma kontakt z człowiekiem, co prowadzi do jeszcze sprawniejszego rozprzestrzeniania się wszelkiego rodzaju wirusów.

Handel żywymi zwierzętami na targach mięsnych również sprzyja takiej kolei rzeczy, z czego Chiny niestety nie wyciągają wniosków, ale o różnicach kulturowych nie będę dzisiaj pisał.

Ktoś kiedyś mi pomógł w zebraniu informacji na temat zdrowego sposobu odżywiania się, a przede wszystkim w rozwinięciu chęci, aby w ogóle wejść w ten temat, więc dzisiaj i ja mam nadzieję, że i tobie pomogę wskrzesić chęć poprawienia własnej odporności i zdrowia.

Nie od dziś wiadomo, że wirus atakuje organizmy słabe. Dzisiejszy koronawirus nie jest wyjątkiem od tej reguły. On też nie zabija 100% osób, które zostaną zakażone, czego dowodzą statystki.

Jak więc możemy ustrzec się przed nim?

Mycie rąk i kichanie w rękaw to nie oznaka odpowiedzialności za własne zdrowie w dobie wirusa, ale oznaka dbania o higienę własną oraz dbałość o dobre maniery na co dzień, nie tylko w czasie epidemii.

Odpowiedzialność za siebie cechuje dbanie o swoje zdrowie ZANIM dojdzie do sytuacji alarmowych. To stawianie swojego zdrowia na pierwszym miejscu, bo nigdy nie wiemy, kiedy wypracowana odporność nam się przyda.

Jak dzisiaj widzimy, wirus zbiera żniwa, a rząd każe nam zakładać maski na twarz, nic nie wspominając natomiast co roku, kiedy zaczyna się sezon na grypę.

Dla porównania:

„Od 1 września 2018 do 7 kwietnia 2019 na grypę i choroby grypopodobne zachorowało aż 3 692 199 osób.”

Źródło: Puls Medycyny

Zachęcam więc do zainteresowania się własnym zdrowiem już dzisiaj, a nie tylko wtedy kiedy media mówią, aby tak zrobić.

Wyobraźmy sobie, że komuś kiedyś zrobi się przykro, jeśli nas zabraknie.

Zdrówka,

Mateusz