MGradowski Trip #18 Co zabrac w podroz dookola swiata?

Wiec co zabrac w podroz dookola swiata?

Jako, ze nigdy nie bylem na podobnej wyprawie, mialem z tym niemaly klopot. Wszystkie moje poprzednie wypady za granice ograniczaly sie do wypadow kontrolowanych, tj. hotele, hostele, aribnb, znajomi – zawsze wiedzialem, gdzie bede spal i ile czasu tam spedze. Wtedy sprawa jest prosta. Jade na 4 dni, to biore 4 pary skarpetek, zeby nie przejmowac sie praniem podczas wakacji. Ale co w sytuacji, kiedy wybierasz sie w podoz dookola swiata, w ktorej chcesz spedzic blizej nieokreslony czas? Pranie, to wazna kwestia. Nikt nie chce smierdziec, bo jest to i niehigieniczne, a w moim przypadku i nikt nie zabralby mnie ze soba, podczas lapania stopa. No i raczej skazany bym byl na samotnosc, wiadomo, nikt nie chce przebywac ze smierdzacymi osobami.

Przed rozpoczeciem jakiegokolwiek pakowania przeczytalem kilkanascie poradnikow dotyczacych tej wlasnie tematyki. Kazdy z nich zawieral cos innego, niz poprzedni. Staralem sie zrobic liste rzeczy, ktore mi sie przydadza. Staralem sie przewidziec sytuacje, w ktorych sie znajde, aby moc odpowiednio sie do nich przygotowac. Ale sam powiedz, ze nie dasz rady przewidziec tego, co stanie sie podczas 4-dniowego wypadu, a co tu dopiero mowic o wypadzie dookola swiata.
Tak wiec mialem z tym niemaly problem. To, co wiedzialem wiedzialem na pewno to to, jaki rodzaj wyprawy wybieram – backpacking + camping, czyli podrozowanie z plecakiem i spanie w namiotach.

Ok, potrzebuje wiec plecaka i namiotu. Z namiotem problemu nie mialem. Polecil mi go znajomy, ktory sam go uzywal. No coz, nie znam sie na namiotach, ale jesli jest wodoodporny, to chyba starczy, nie? Super, kupilem wiec namiot z Decathlonu w promocji za 99PLN (normalnie wtedy kosztowal 199PLN):

Namiot na stronie Decathlonu

Zanim dokonalem zakupu, znajomy ten pozyczyl mi namiot na noc do domu, abym sobie go przetestowal. Rozlozenie go zajelo mi 2-3 minuty, „SUPER! Tego wlasnie potrzebuje!”. Informacja na jego tematu mowi, ze jest 2-osobowy, ale prawda jest taka, ze dwie osoby w srodku maja sens tylko i wylacznie wtedy, kiedy plecaki i cala reszta rzeczy jest na zewnatrz, a dwie osoby w srodku, to facet i kobieta, ktorzy sa razem, bo jest wtedy tak ciasno, ze nie ma opcji, aby sie nie dotykac. Co w sumie nie jest takie zle, jesli wiesz o czym mowie…
No, ale jesli spie w nim sam, jest idealnie razem z plecakiem w srodku.

Dalej, plecak.

Tutaj kolega rowniez dal mi kilka rad, ale sam stwierdzilem, ze nie chce, aby byl on za duzy, bo i ciezej bedzie podrozowac (a musze pamietac, ze przez blizej nieokreslony czas bede nosil przy sobie caly swoj dobytek, tzn. doslownie wszystko, co bede mial) oraz istnieje wtedy ryzyko, ze wezme wiecej niepotrzebnych rzeczy. Zdecydowalem sie wiec na plecak 50l, rowniez z Decathlonu, ktory kosztowal mnie wtedy 159PLN:

Plecak na stronie Decathlonu

To, na co nie zwrocilem uwagi podczas kupna, to fakt, ze od dolu plecak nie mial zadnych paskow, aby przymocowac np. tamiot. Posiadal on 4 plastikowe zaczepy (zdjecie ponizej), ale nie posiadal paskow, lol. Dopiero wtedy, gdy zabralem sie do pakowania i umieszczania namiotu gdzie na zewnatrz plecaka zauwazylem ten brak. Bylo niestety juz za pozno na cokolwiek, wiec znalazlem po prostu jakis sznurek/line i przymocowalem namiot do owych 4 zaczepow. Dziala do dzis, chociaz za kazdym razem, kiedy mocuje namiot, mocowanie to wyglada inaczej, bo zawsze uzywam czegos innego. Ciagle szukam lepszego rozwiazania, albo po prostu potrzebuje liny, ktorej wczesniej uzywalem do mocowania namiotu i musze znalezc jakis zamiennik…

Nastepnie, mata/materac.

Obejrzalem sporo filmow na YouTube i przeczytalem sporo poradnikow dotyczacych tej kwestii i generalnie opinie dzielily sie na: tradycyjne maty oraz samopompujace materace.
Samopompujacy sie materac, to fajna sprawa. Nie meczysz sie rozkladajac go, sam sie pompuje, nie czujesz nierownego podloza, na ktorym spisz, no i oczywiscie sama wygoda… Czujesz sie jak w domu. Chyba, bo nie mam takiego materaca. Postawilem na tradycyjna mate. Dlaczego? Nie dlatego, ze byla tansza. O pieniadze akurat sie nie martwilem, ale dlatego, ze byla lzejsza. Samopompujacy sie materac nie zajmowal wiele miejsca, ale potrafil wazyc od 1kg do 2kg. W moim przypadku bylo to troche duzo, zwlaszcza, ze trip zaczynalem od wylotu z Gdanska do Tel Awiwu w Izraelu, gdzie limit bagazu wynosil 20KG, a nie mialem zamiaru doplacac za nadbagaz. Tak wiec staralem sie okrajac wage, na czym tylko sie dalo. Kupilem wiec mate, ktorej waga to 0,2KG. Idealnie. Z tym, ze zajmuje sporo miejsca, ale moj plecak mial paski u boku (o tych nie zapomnieli), wiec wiedzialem, ze tam bedzie miejsce mojej maty.

Zalety: waga, latwosc rozkladania, izolacja ciala od podloza dzieki materialowi (tasma termiczna), co pomaga utrzymac cieplo.
Wady: rozmiar, wygoda, a raczej brak, jesli podloze jest nierowne, to czujesz te nierownosci, grubosc (mata jest niezbyt gruba, czyt. czujesz nierownosci).

Mata na stronie Decathlonu

Ale ok, mam najwazniejsze rzeczy potrzebne do kempingu: plecak, namiot, mata. Moim planem bylo podrozowanie po cieplych rejonach, abym nie musial wozic ze soba grubych ubran – wiadomo, zajmuja wiecej miejsca. Postanowilem jednak zabrac ze soba rowniez spiwor. Moze to dziwnie zabrzmi, ale po drodze spotkalem backpackersow, jak ja, ktorzy spiworu nie mieli, wiec jego posiadanie wcale nie jest takie oczywiste, jesli podrozoujesz po cieplych terenach.
Tutaj problemu nie mialem. Znajomy, ktory byl kilka lat w wojsku, odsprzedal mi swoj letni spiwor wojskowy. Wojsko, przynajmniej w Polsce, posiada 3 rodzaje spiworow: letni, jesienny, zimowy (3 poziomy grubosci). Kazdy o innej odpornosci na temperature. Moj, letni, zdawal egzamin w temperaturze od -10 do +10. Wiedzialem, ze moze byc zbyt gruby, ale postanowilem go jednak wziac ze soba. Jego waga to ok. 2kg.

Podczas kempingu w roznych miejscach na trasie postanowilem uzywac spiworu, jako dodatkowej warstwy, na ktorej spalem, a okrywac sie czyms w rodzaju przescieradla, ktore zdobylem gdzies na trasie, nie pytaj jak : )

Super, gotowy jestem do kempingu. Czas przejsc do kolejnych rzeczy, ktore nie sa ubraniami, a ktore zapewne sie przydadza.

Oto lista rzeczy, ktore zabralem ja (kolejnosc przypadkowa):

1. Apteczka – kupiona w Saturnie za 17PLN – posiada nozyczki, mase bandazy, roznych plastrow, koc termiczny, rekawiczki gumowe i tasme papierowa.
2. Mala latarka z zestawem 6 baterii LR03.
3. 3 czarne markery wodoodporne (do tworzenia tablic podczas lapania stopa).
4. Scyzoryk – uzwany, nie tylko jako noz do krojenia, czy smarowania, ale rowniez do wszelkiego rodzaju przecinania wszelkiego rodzaju materialu.
5. 2 zapalniczki.
6. Kosmetyczka – zel pod prysznic, antyperspirant, jakis tani perfum, 2 szczoteczki do zebow, 2 pasty do zebow, obcinacz do paznokci.
7. Elektroniczna maszynka do strzyzenia/golenia. Stwierdzilem, ze tak bedzie wygodniej, zamiast jednorazowych maszynek do golenia, do ktorych musialbym miec i pianke do golenia i wode po goleniu. Postanowilem zredukowac ilosc rzeczy.
8. Kompas z gwizdkiem i termometrem z Decathlonu – uwierz mi, pomimo posiadania map offline w aplikacji MAPS.ME, uzywam kompasu. Jesli wiem, ze glowna droga, do ktorej zmierzam, aby lapac stopa, jest na poludniu, ide na poludnie. Staram sie jak najmniej uzywac telefonu, bo wiadomo, bateria w smartfonach szybko siada, a ja czasami nie mam mozliwosci ladowania codziennie.
9. Aparat Canon 1200D z ladowarka.
10. GoPro Hero 3 Black Edition z dwiema bateriami i stacja ladujaca baterie (jedna z baterii zniknela mi gdzies na trasie…) + kabel do samej kamery i stacji ladujacej + obudowa wodoszczelna, mikrofon zewnetrzny, opaska na glowe, opaska na klatke piersiowa (opaske na klatke piersiowa oddalem w Egipcie gosciom z Londynu).
11. Telefon BlackView BV6000S – to kopia telefonow firmy CAT, ktore sa wodoodporne, pyloodporne, uderzenioodporne itp. Moj BlackView niby tez posiada te funkcje, ale jeszcze ich nie testowalem. Nie mniej jednak zdaje egzamin, jest dosc ciezki, wytrzymaly, a jego obudowa wyglada naprawde solidnie, przez co wszyscy mysla, ze mam super pokrowiec na telefon. Nie, to solidna obudowa : ) + ladowarka.

BlackView BV6000S na eBay

12. 3 kolejne szybkie ladowarki z wejsciem miniUSB.
13. 2 powerbanki 13000mAh + 10000mAh (bateria mojego telefonu, to 4500mAh, takiej wlasnie szukalem, ktora nie rozladuje mi sie po kilku godzinach uzytkowania).
14. Laminowana mapa Europy – no coz, moim planem byl autostop z Warszawy prosto na Gibraltar, ale cos poszlo nie tak (ALBO JAK NAJBARDZIEJ TAK) i polecialem do Izraela, potem do Egiptu, Malezji, Singapuru, Tajlandii… Lol. Zostawilem wiec mape w Singapurze.
15. Duzy zeszyt A4. Wiedzialem, ze bede pisal bloga, a ze nie bralem ze soba laptopa, to najpierw zamierzalem pisac fizycznie na kartkach, potem przepisywac to na telefon, LOL. Poza tym zawsze przyda sie kartka papieru.
16. Kilka dlugopisow.
17. Okulary przeciwsloneczne – nawet nie wiesz jak bardzo sie przydaja + koniecznie euti na nie. Na trasie stracilem/polamalem juz dwie pary. Jakims cudem zyskalem trzecia, nie pytaj.
18. Sluchawki – mam, ale nie uzywam, choc wiekszosc poradnikow pisala SLUCHAWKI wielkimi literami, bo ponoc nie da sie bez nich zyc. No coz…
19. Ksiazka lub dwie. Poradniki polecaly czytniki e-bookow. Mam w domu, nie wzialem. Chcialem zredukowac elektronike, bo juz i tak mialem jej sporo.
20. Dwa portfele – jeden glowny z karta platnicza, jakas gotowka, dowodem osobistym oraz karta PLANETA MLODYCH. Drugi – falszywy, dla zmylki. Mam w nim jakies karty kredytowe, ktore nie sa aktywne, drobna gotowke oraz rzeczy, ktorych po prostu nie uzywam. To tak na wszelki wypadek, gdyby mnie okradli.
21. Karta PLANETA MLODYCH – przed wyjazdem szukalem wielu informacji na temat ubezpieczenia podrozniczego. Nie wiem do dzisiaj, czy PLANETA MLODYCH to najlepszy wybor, ale sporo osob ja polecalo, wiec mam i ja. Do tej pory nie musialem weryfikowac jej zasiegu, ani jakosci i wolalbym, aby tak zostalo. W kazdym razie mam.
22. Lina/sznurek – nigdy nie wiesz, kiedy sie przyda, np. do mocowania namiotu do plecaka.
23. Z jakiegos powodu wzialem kamiezelke odblaskowa, lol.
24. Bandana/chusta na twarz – w Egipcie zakupilem prawdziwa arafatke i tam faktycznie jej uzywalem – jak zawialo kurzem/piaskiem, to bylem szczesliwy, ze ja mialem.
25. Worki na smieci – przydaly sie : )
26. 2 scierki kuchenne – nie wiem po co, nie przydaly sie jeszcze.
27. Pokrowiec wodoodporny na plecak – przydal sie nie raz.
28. Duza flaga Polski, ktora zarzucam na plecak, kiedy ruszam na trase. Zawsze mam nadzieje, ze spotkam Polaka na drodze, co albo ulatwi mi transport, bo moze akurat beda prowadzic auto, to mnie zgarna, albo po prostu spotkam innych podroznikow, co tez bedzie milym zaskoczeniem. No coz, do tej pory tylko w Izraelu to dzialalo.
29. Chusteczki nawilzajace. W krajach, ktore odwiedzam, jest naprawde goraco, przydaja sie. Albo czasami nie masz gdzie sie zalatwic, to tez sie przydaja , jak idziesz w krzaki : D
30. Pilot do GoPro, ktorego nie uzywam, i ktory mam zamiar sprzedac. W Polsce dalem za niego 250PLN. Moze uda mi sie odzyskac chociaz 200PLN…
31. Na poczatku trasy mialem statyw do aparatu, ale polamal sie na trasie. Z jednej nozki zrobilem wiec selfie stick, reszte wyrzucilem. Smutek.
32. Czytnik kart pamieci, dzieki ktoremu moge zgrywac zdjecia z aparatu i kamery bezposrednio na telefon, skad udostepniam je swiatu : )

To chyba tyle. Nie mam wody utlenionej, preparat na komary kupuje/nabywam po drodze. Po drodze nabylem tez jakas lyzke, chociaz nie potrzebowalem jej jeszcze, bo jesli kupuje jedzenie, to glownie chleb, owoce i warzywa. Zadnych szybkich zupek itp.

Ok, mysle, ze nic nie pominalem. Staralem sie byc drobiazgowy. Czas najwyzszy, aby przejsc do ubran. Kazdy lubi miec swieze ubrania na sobie, wiadomo. No dobra, ale to podroz dookola swiata, nie zawsze bede mogl wyprac sobie ubrania, no i co najwazniejsze – bede podrozowal z plecakiem, nie chce wiec brac calej szafy, bo szybko to odczuje. No i mialem 50l plecak, wiec musialem sie zmiescic.

Oto lista ubran, ktore mialem na poczatku:

1. 3 pary spodni + jedna para dresow.
2. 8 tshirtow.
3. 8 par skarpetek + 8 par majtek.
4. Kurtka przeciwdeszczowa (z warstwa odpinanego polaru, fajna sprawa, ciepla).
5. 3 bluzy, w tym jedna z kapturem.
6. 2 koszule rozpinane.
7. 3 pary krotkich spodenek.
8. 2 pary spodenek kapielowych.
9. BUTY: kupiłem nowe najacze, klapek zapomniałem.

Oto lista rzeczy, ktore mam teraz:

1. 1 pare spodni, ktore kupilem w Egipcie. Jedna ze swoich zostawilem juz w Izraelu, druga podarla mi sie na trasie, trzecia zostawilem rowniez w Izraelu nad Morzem Martwym ludziom, ktorzy mieszkali calym rokiem na plazy pod namiotem.
2. 4 thisrty – reszte zostawilem nad Morzem Martwym tym samym ludziom.
3. 4 pary skarpetek + 4 pary majtek – reszte wyrzucilem, bo nie bede dawal ludziom znoszonej bielizny…
4. Kurtka przeciwdeszczowa – polar odczepilem i zostawilem w Singapurze.
5. 1 bluza z kapturem – jedna zostawilem w Izraelu, druga oddalem ludziom nad Morzem Martwym.
6. 1 koszula rozpinana – druga zostawilem nad Morzem Martwym.
7. 1 para krotkich spodenek – jedna zostawilem nad Morzem Martwym, druga dalem Niemcowi, ktorego poznalem w Izraelu.
8. 1 para krotkich spodenek – druga zostawilem nad Morzem Martwym.
9. BUTY: nadal mam swoje najacze + kupiłem klapki (mega się przydają). W Egipcie kupiłem też podróbki butów Timberland (kosztowały jakieś 120PLN, ok. 30EUR), bo jednak dużo chodzę, więc chciałem mieć solidne buty. Podróbki te były kozackie i faktycznie solidne, nie przemakały, ale były jednak zbyt twarde, albo kupiłem po prostu za małe mając nadzieję, że się rozejdą. Dostawałem przez nie dużo odcisków na stopach, z bólem serca więc zostawiłem je na wyspie Koh Tao z kartką, że są praktycznie nowe, co było widać, i że można sobie wziąć. Do dzisiaj śnię o nich. Bo to dobre buty były… : (

Porownujac to teraz, nie mam pojecia jak zmiescilem sie wczesniej w swoj plecak, lol.

Tak wyglada „moj dobytek” i z tym wszystkim podrozuje teraz. Nie bylo jeszcze sytuacji, abym BARDZO potrzebowal czegos, czego nie mam. Jesli czegos faktycznie nie mam, to szukam zamiennika, radze sobie jakos. Cala elektronike trzymam w malym plecaku, ktory nosze z przodu, cala reszte w duzym.

Przepisywanie bloga na telefon bylo naprawde uciazliwe, wiec postanowilem kupic malego laptopa w Malezji, za ktorego zaplacilem RM250, tj. jakies 250PLN. Sprzet podstawowy, sluzy mi glownie do pisania oraz przegladania zdjec, bo do niczego innego sie nie nadaje. Nawet filmy z kamery sie zacinaja, wiec… Wiec niestety nadal nie jestem w stanie tworzyc filmow z podrozy : ( Jak wspomnialem wyzej natomiast, planuje sprzedac pilot do GoPro, ktorego nie uzywam, oraz z powrotem odsprzedac laptopa oraz kupic kolejnego, lepszego. Takiego, na ktorym moglbym juz zainstalowac program do edycji wideo i moc w koncu tworzyc krotkie filmy z podrozy. Moze w koncu sie uda : )

Zanim wybralem sie w tripa nie wyobrazalem sobie, ze potrzeba tak niewiele, aby moc w pelni sprawnie funkcjonowac, aby moc przemierzac swiat, aby byc szczesliwym. Sam bylem zamkniety w pulapce, ktora nakazywala mi kupowanie coraz to kolejnych rzeczy. Lubilem miec kilka par butow, serio. Mieszkajac w Gdansku mialem ich chyba z 10 par (co wcale nie jest tak duzo). Mialem jednak ulubiona pare Nike Blazer, ktorej mialem rozne kolory. Mialem tez ze 20 snapbackow (czapek z daszkiem), ktore wisialy na scianie, niczym kolekcja. Mialem troche tych ubran, a teraz nagle mam zaledwie procent tego. I co? I nic. I zyje. I mam sie swietnie.

Polecam kazdemu zrobic remanent swoich rzeczy, powywalac polowe, w ktorej nie chodzimy i nie zwracac uwagi na sentymenty – „bo kiedys lubilem ten tshirt”. Skoro juz w nim nie chodzisz, to oddaj, albo sprzedaj, jesli dasz rade. Zawala tylko miejsce w twojej szafie. A jesli to pamiatka, to se powies na scianie.

Niesamowite, ile tak naprawde potrzeba, aby moc egzystowac. Gdybym nie mial zadnego tshirta, wcale nie przeszkodziloby mi to w dalszej podrozy. Gdybym nie mial butow, rowniez bym sie nie zatrzymal. Pieniadze? Jakies trzeba miec. Bo jesli nie musisz oplacic wizy, to musisz czasami cos zjesc. Ale nie musisz kupowac alkoholu, pizzy, czekoladowych batonikow, czy czipsow. Chleb, pasztet i pomidor w zupelnosci wystarczaja, abys cieszyl sie z tego, ze zyjesz, ze masz wzrok, ze jestes w stanie widziec, slyszec i czuc. Nic wiecej ci nie potrzeba. Pozostaje ci jedynie patrzec wprzod i wyczekiwac przyszlosci. Albo tworzyc wlasna przyszlosc. Moja poki jest tutaj, w Azji. Tworzeniem kolejnych etapow zajme sie juz niedlugo.

Udostepnij bloga, a staniesz sie jedna z osob, ktore pomagaja mi w mojej podrozy.

Kliknij przycisk DONATE na samym dole strony i ofiaruj tyle, ile możesz, a dostaniesz pocztowke z miejsca, w ktorym aktualnie sie znajduje.

Sprawdz moj kanal Instagram, a sprawisz mi ogromna przyjemnosc.

Zasubskrybuj moj kanal na YouTube, a przyblizysz mnie do wiekszej ilosci osob.

Odpal moj fanpejdz na Facebooku, a juz zawsze bedziesz wiedzial, co u mnie : )

Pozdrowionka : )

 

***ENGLISH VERSION***

So what to take on an around the world trip?

Paying attention to the fact I have never been on such a trip, I had a huge problem with that. All my previous trips were limited to organized ones, i.e. hotels, hostels, airbnb, friends – I always knew where Im going to sleep and how much time I will spend there. In that case its easy – if Im going for 4 nights, Im taking 4 pairs of socks, as I don’t wanna bother myself with laundry during my vacation. But what if you are going on an around the world trip, where you wanna spend not exactly specified time? Laundry is an important thing. Nobody wants to stink, as its not hygienic, but also in my case nobody would take me from the street while hitchhiking. And I think I would have to be alone – nobody wants to sit next the stinkman.

Before I had even started my packing I read a lot of “how to” guides regarding this thread. Each of them contained something else, than the previous. I tried to make a list of things I would need. I tried to predict all the situations I would find myself in, in order to be prepared for them. But you have to admin you cannot predict everything during the 4-days stay, so it is impossible to predict all the circumstances during your around the world trip.

And so I had hell of an issue. All I knew for sure was the type of my travels – backpacking + camping, which means travelling with a backpack and sleeping in a tent.

Alright, I need a backpack and a tent then. I didn’t have a problem with choosing the tent. A friend of mine suggested me one, as he was using it himself. Well, I knew nothing about tents, but as long as its waterproof, its enough, right? Cool, I bought it from Decathlon for the promotional price – 99PLN (around 25EUR). Its usual price was 199PLN back then (around 50EUR):

Tent on Decathlon’s page

Before I bought it though, my friend borrowed it to me for a day or two, so I could try it out. Building it up took my 2-3 minutes. “COOL! This is what I need!”. The description stated that it suitable for 2 people, but the truth is, that 2 people inside make sense only, when the backpack and all other stuff is outside and when these 2 people and guy and a girl, who are together, otherwise its just too tight inside and there is no option not to touch one another. Which is actually not that bad, if you know what I mean…
Well, but when Im alone inside, its perfectly fine even with my backpack inside.

Next, backpack.

The same friend gave me some pieces of advice too, but I myself knew I don’t want it to be too big, as it will be more difficult to travel (I have to remember Im going to put there all my stuff Im gonna need during my around the world trip) plus theres always a risk of taking too many unnecessary things. I decided then to buy 50l backpack, also from Decathlon, which cost me 159PLN back then (around 40EUR):

Backpack on Decathlon’s page

What I haven’t paid attention to during buying it, was the fact that it lacked strings at the bottom of it, to attach a tent for example. It had all 4 plastic fastenings (photo below), but it simply didn’t have any strings, lol. I noticed that just when I started packing myself up and searching for a place to attach my tent somewhere outside it.

Unfortunately, it was already too late, so I needed to find a workaround – attaching it using a separate string/rope. It works till now, even though every time Im attaching it to the backpack, it looks different, as Im still looking for better solution, or sometimes I simply need the rope I used before to attach the tent, so I need to find another way…

Next, mat/mattress.

Id watched a lot of YouTube videos and read some guides referring to this thread and all the opinions were divided into two: traditional mat or self-inflating mattresses.
Self-inflating mattress could be a good choice. You don’t bother yourself with preparing it to sleep, it prepares itself, you don’t feel when the ground you sleep on is uneven plus the comfort itself… You feel like at home. I guess, as I don’t have it with me. I decided to but traditional mat.

Mat on Decathlon’s page

Why? Not because it was cheaper. I didn’t mind spending more money back then. Self-inflating mattress didn’t take much space, but its weight was between 1-2kg. In my case it was a little bit too much, especially due to the fact I was taking a plane from Gdansk, Poland to Tel Aviv, Israel, and my luggage weight was limited to 20kg. I didn’t want to pay extra money because of that. And so I tried to cut the weight of my luggage as much as possible. I bought the mat, which is around 0,2kg, great. The only thing is it takes quite a lot space, but my backpack had string on both sides (they didn’t forget about those), so I knew it will be a place for my mat.

Advantages: weight, easy to put it down, it isolates the body from the ground because of the material its made of (thermal tape) which helps with keeping the body heat.
Drawbacks: size, comfort, or its lack when you sleep on an uneven ground, thickness (its not especially thick).

But fine, Ive got all the necessary stuff to camp: a backpack, a tent and a mat. My plan was to travel across warm areas, so I don’t have to have warm and thick clothes with me – you know, they take too much space. Nevertheless, I decided to take a sleeping-bag with me as well. Maybe it sounds strange, as I met quite a few people on the road who were backpackers, like me, but who didn’t have any sleeping-bag, so having it is not that obvious, if you travel through warm areas.

Anyway, I didn’t have any problem here. A friend of mine, who had served a few years in a military, sold mi his summer sleeping-bag. Soldiers, at least in Poland, have three types of sleeping-bags: summer one, autumn one and a winter one (three levels of thickness). Each with a different temperature resistance. Mine, summer one, was supposed to keep me comfortable between -10 and +15 degrees. Just for information: Autumn one temperature frames: -25 to +10. Winter one: -30 to +5. I knew my summer sleeping-bag can still be a little bit too thick, but I decided to take it anyway. It weight is around 2kg.

During my campings in various places on the road I decided to use it as an additional layer to lay on, and to cover myself with some kind of a sleeping sheet, I obtained somewhere in between, don’t ask how : )

Ok, cool, Im ready to go camp. Now the time is to skip to things, that are not clothes and that I for sure gonna use.

Below is the list of things I took (accidental order):

1. First aid kit – I bought mine in Saturn shop for 17PLN (around 4EUR) – it contains scissors, a lot of bandages, different plasters, thermal blanket, rubber gloves + paper tape.
2. Small flashlight + set of 6 LR03 batteries for it.
3. 3 waterproof black markers (to make hitchhiking signs).
4. Pocket knife – used not only to cut the bread and to put something on it, but also to cut some material or whatsoever.
5. 2 lighters.
6. Toilet-bag – shower gel, antiperspirant, some cheap perfume, 2 toothbrushes, 2 tooth pastes, nail cutter.
7. Electronic shaver. I decided not to take those 1-time shavers, as I would have to additionally take shaving foam and after shave cologne. I wanted to cut the amount of things.
8. 3-in-1 – compass, whistle, thermometer bought in Decathlon – and trust me, even though I have my offline maps within MAPS.ME mobile app, Im using this compass. If I know the main road where Im going to hitchhike is on the South, Im going South. Im trying not to overuse my mobile, you know, smartphones are running out of batteries very quickly and I not always have a place to charge it.
9. Canon 1200D + charger.
10. GoPro Hero 3 Black Edition + two batteries + charging station (one of the batteries disappeared somewhere on the road) + wires to the camera and to the charging station + waterproof case, internal microphone, head case and chest case (chest case I left in Egypt to the guys from London I met).
11. Mobile phone BlackView BV6000S – it’s a copy of CAT brand mobiles, which are said to be waterproof, dustproof, hitproof etc. My BlackView is said to have all this options to, but I haven’t tried them out yet. Nevertheless it works pretty good. Its quite heavy, resilient and its cover looks really tough, and that’s why all the people think it’s a case. Not, that’s the mobile itself : ) + charger.

BlackView BV6000D on eBay

12. 3 separate fast chargers – miniUSB.
13. 2 powerbanks – 13000mAh + 10000mAh (my mobile’s battery is 4500mAh, this is what I wanted – a battery that will not run out of power after few hours of using).
14. Laminated Europe map – well, I was planning to hitchhike from Warsaw to Gibraltar, but something went wrong (OR TOTALLY RIGHT) and I flew to Israel first, then to Egypt, Malaysia, Singapore, Thailand… Lol.
15. A4 notebook. I knew Im gonna write my blog, but I didn’t take any laptop with me, so I wanted to write it first down, then rewrite it into my mobile, LOL. Besides, you always gonna need some piece of paper.
16. Few pens.
17. Sunglasses – you don’t even know how much u gonna need them + the cover NECESSARY. While on the road I lost/broke 2 pairs already. Somehow I obtained 3rd one, don’t ask.
18. Headphones – Ive got em, but don’t use, even though all the guides I read stated HEADPHONES with capital letters, as it seemed like you cannot live without them. Well…
19. A book or two. All the guides mentioned ebook readers (kindle). Ive got it at home, but didn’t take. Wanted to reduce amount of electronics, because I already had more than enough I think.
20. 2 wallets – main one with some cash, credit card, ID and PLANETA MLODYCH insurance card. Second one – fake. With some credit cards that don’t work anymore + some spare cash + some things I just don’t use, as they are not valid anymore. This is just in case I was robbed.
21. PLANETA MLODYCH insurance card – before I went on this trip I read some guides regarding health insurance for travellers. I still don’t know if PLANETA MLODYCH was the best choice, but there were a lot of people recommending this one, so Ive got it now. I haven’t have to use it so far and I don’t wanna try its quality until the very last day of my trip.
22. Some rope – u never know when u gonna need it, for example to attach your tent to the backpack.
23. For some reason I took reflective jacket, lol.
24. A scarf – I bought a real one in Egypt and I really used it while in there – when the wind was blowing the dust and a sand out I was grateful to have it.
25. Trash bags – needed them few times : )
26. 2 kitchen dusters – I don’t know why, still haven’t used them.
27. Waterproof cover for my backpack – used it a lot.
28. Big Polish flag, which I put on my backpack while being on the road. I always hope to meet some Polish people on my way, what can help me out or just to meet some country fellows. Well, so far it worked only in Israel.
29. Wet tissues. It can be really hot in countries Ive been to. Plus, if there is no toilet around, u may need them as well : D
30. GoPro remote, which I haven’t used until now and which Im about to sell. I bought it for 250PLN (around 57EUR). Maybe I can get at least 200PLN back…
31. At the beginning I had my camera tripod, but it got broken somehow. I used one of the legs to make a selfie stick and threw away the rest. Sadness.
32. Card reader, thanks to which I can put my camera and GoPro photos directly to my mobile, from where they can be shared with the world : )

I guess this is it. I don’t have peroxide (hydrogen?), Im buying mosquito spray on the way. I somehow obtained a spoon as well, but I haven’t used it so far, as all the food I buy consists mainly of break, fruits and vegetables. No instant soups or so.

Cool, I think I didn’t omit anything. I tried to be detailed. Its about time now to talk about clothes. Everybody likes to have fresh clothes, sure. Alright, but its an around the world trip, I wont always have a washing machine + I will be travelling with my backpack, I don’t wanna take all my wardrobe, as Im gonna feel that very quickly on my back. And I had only 50l backpack.

Here is the list of clothes I had at the beginning:

1. 3 pairs of trousers + one sport trousers.
2. 8 tshirts.
3. 8 pair of socks + 8 pairs of underpants.
4. Waterproof jacket together with fleece layer to that.
5. 3 sweatshirt (1 jumper in it).
6. 2 button shirts.
7. 3 pairs of shorts.
8. 2 pairs of swimming shorts.
9. SHOES: I bought brand new Nike sneakers. I forgot to take flip-flops.

And here is the list of clothes I have now:

1. 1 pair of trousers I bought in Egypt. First one I left somewhere in Egypt, second one got broken, third one I left also in Israel, by the Dead Sea to the people I met and who lived on the beach for the whole year in a tent.
2. 4 tshirts – I left the rest by the Dead Sea to the same people.
3. 4 pairs of socks + 4 pairs of underpants – I threw the rest away. Im not gonna leave my underwear to the people…
4. Waterproof jacket – fleece layer I left in Singapore.
5. 1 jumper – I left the other in Israel, second one I left by the Dead Sea.
6. 1 button shirt – I left the other by the Dead Sea.
7. 1 pair of shorts – I left the other by the Dead Sea and I gave another one to the German guy I met in Israel.
8. 1 pair of swimming shorts – I left the other by the Dead Sea.
9. SHOES: I still have my sneakers + I bought flip-flops (they can be here extremely handy). I bought as well “HIGH-COPY” of Timberland shoes in Egypt, as I walk a lot, so I wanted to have tough boots. I paid somewhere around 30EUR, lol. And indeed they were solid and heavy and waterproof, but I think they were just too tough, or maybe I just bought one size smaller hoping them to get bigger with time. They made me a lot of blisters on my feet, so with tears in my eyes I left them on Koh Tao island with a piece of writing stating they are almost brand new, what u could tell, and that you can “help yourself”. Till now Im dreaming about them, as they were really cool boots : ( Just not for longer hiking…

Comparing now those two lists I have no idea how Id managed to put all this inside at the beginning, lol.

Alright, this is how it looks like and this is all I have with me during my trip. So far, there wasn’t a situation when I BADLY needed something I didn’t have. If I really don’t have something, Im trying to find a workaround. All the electronics I keep in my small backpack at the front and all other things inside the big one.
Rewriting blog entries from my notebook to my mobile were the pain in the ar*e, so I decided to buy a small laptop in Malaysia, for which I paid RM250 (around 250PLN = around 57EUR). Basic stuff Im using mostly to write and watch my photos, as it is not good to do anything else. It barely can play the videos, so… So sadly, but Im still not able to make short movies out of my trips : ( As I mentioned before, Im planning to sell back my GoPro remote and sell back this laptop and buy another one, better one, so I can finally start making travel videos. Would be great : )

Before I went on this trip I haven’t realised that a man don’t need much to be fully functional, to be able to travel the world, to be happy. I was myself closed in a box that kept forcing me to buy things, more and more. I liked to have few pairs of sneakers, seriously. While living in Gdansk, I think I had 10 of them (which is not that much). I had my favourite one Nike Blazer and I had few colours of it. I also had around 20 snapbacks hanging on the wall, as a collection. I had some of those clothes and now I have just a percentage of it. And so what? Nothing. Im alive. And Im doing pretty good.

I recommend everybody to do the stocktaking of the things we have, throw away ones we are not using anymore and stop thinking about the attachment to them “I used to like this tshirt”. If u don’t use it anymore, there is no reason to keep it. Give it away, or sell, if you can. It only takes place in your wardrobe. And if it’s a souvenir, then put it on the wall.

Its amazing how much a man need to be able to exist. If I didn’t have any tshirt, it would be a reason to stop travelling. If I didn’t have any shoes, I wouldn’t stop too. Money? U need to have some. Beucase if there is no visa charge to be paid, then there is a bread u need to eat sometimes. But u don’t have to buy alcohol, pizza, chocolate buscuits or chips. Bread, tuna and a tomato is all u need, to enjoy your life, to be happy you are alive, you can see and head and feel. You don’t need anything else. From now on you can take a look ahead and wait for the future to come. Or create your own future. Mine is in Asia, for now. To create another chapters I will take my time soon.

Share the blog to become one of the people who help me in my travel.

Click on DONATE button at the very bottom of the page and donate as much as you can, to get a postcard from the place Im currently in.

Check out my Instagram account, to give me a lot of pleasure.

Subscribe my YouTube channel, to get me closer to all the people out there.

Go to my Facebook fanpage to know whats going on during my trip : )

Cheers, my man : )

2 myśli na temat “MGradowski Trip #18 Co zabrac w podroz dookola swiata?

    1. Akurat jestem w trakcie przygotowania do kolejnego wyjazdu. Ten wpis na pewno mi się przyda teraz hehe
      Dzięki za komentarz! 🙂

Dodaj komentarz